"Gdy gra tych kilka nut". 27 lat musicalu "Metro"

"Metro" to spektakl stworzony z marzeń Janusza Józefowicza i Janusza Stokłosy, autorów pierwszego polskiego musicali.

Janusz Józefowicz i Janusz Stokłosa poznali się w połowie lat 80 - tych, w Teatrze Ateneum przy okazji pracy nad musicalem "Brel". Janusz Stokłosa był kierownikiem muzycznym spektaklu, a Janusz Józefowicz choreografem przedstawienia. Przy okazji pracy nad "Brelem", w głowach dwóch Januszów narodził się pomysł stworzenia pierwszego polskiego musicalu. O pomyśle opowiedzieli podczas telewizyjnego wywiadu Grażynie Torbickiej. Rozmowę oglądał szwedzki biznesmen polskiego pochodzenia Wiktor Kubiak, miłośnik musicali. Zgłosił się do przyszłych twórców "Metra" z propozycją sfinansowania przedsięwzięcia. Pod koniec lat 80-tych na terenie całego kraju oraz w Czechach i Słowacji rozpoczęły się castingi do musicalu. Na przesłuchania zgłosiło się około 1000 osób. Wśród nich była nieśmiała dziewczyna z Gliwic - Katarzyna Groniec, absolwent weterynarii Robert Janowski, absolwenci szkól baletowych, przedszkolanka, optyk, mechanik...

"Marzenia spełniły się"

Podczas kompletowania obsady musicalu Józefowiczowi zostaje polecona 17-letnia uczennica technikum pszczelarskiego, która zachwyca niezwykłą barwą głosu. Nazywa się Edyta Górniak... Dziewczyna zostaje przyjęta do premierowej obsady musicalu. Specjalnie dla niej Janusz Stokłosa skomponuję "Litanię". Próby do "Metra", które trwają kilka miesięcy, odbywają się w wynajętej sali AWF w Warszawie. Zespół ma do dyspozycji foniatrę, masażystów, lekarzy, logopedów. Wiktor Kubiak przyjezdnym wynajmuje mieszkania, a po próbach organizuje zespołowi imprezy. Zatrudnia również specjalistów od dykcji oraz profesjonalnych aktorów, którzy uczą premierową obsadę zadań aktorskich. Próby do spektaklu trwają kilkanaście godzin dziennie, często do późnych godzin nocnych. Janusz Józefowicz na próbach krzyczy, rzuca krzesłami, doprowadza do łez członków zespołu...

30 stycznia 1991 roku w wynajętej sali Teatru Dramatycznego w Warszawie, odbywa się premiera pierwszego polskiego musicalu. Reżyserem i choreografem spektaklu jest Janusz Józefowicz. Muzykę do spektaklu tworzy Janusz Stokłosa. Libretto jest autorstwa sióstr Maryny i Agaty Miklaszewskich. Grupa młodych wykonawców opowiada o swoich marzeniach, a każda wyśpiewana nuta, każdy wytańczony takt jest tych marzeń spełnieniem. Widzimy więc na scenie pasję i entuzjazm, taniec i śpiew jakiego nie znał polski teatr. Jest tam miłość, szaleństwo i młodość. I to wszystko sprawia, że granica między teatrem a rzeczywistością staje się płynna, akcja spektaklu zdaje się wykraczać daleko poza teatralne foyer, a czas staje się wyłącznie funkcją wyobraźni.

Uliczni grajkowie, śpiewacy i tancerze wystawiają na podziemnych peronach metra spektakl dla pasażerów. Jego twórcą i animatorem jest Jan, dla którego metro jest domem, a underground - sposobem na życie. Spektakl budzi sensację, a młodzi artyści otrzymują propozycję pracy w komercyjnym teatrze. To opowieść o marzeniach i rozczarowaniach, o pasji i zdradzie, o młodzieńczych ideałach i władzy pieniądza, a przede wszystkim to historia romantycznej miłości. Premiera musicalu Metro, staje się sensacją. Krytycy chwalą entuzjazm młodych wykonawców i efekty laserowe. Pojawiają się również głosy, że musical jest kopią broadwayowskich musicali i razi słabym aktorstwem. Złe recenzje nie przeszkadzają jednak publiczności "walić drzwiami i oknami" do Teatru Dramatycznego. Tworzą się fankluby musicalu. Fani na murach teatru, wypisują miłosne wyznania do wykonawców spektaklu i oglądają musical po 300-400 razy. "Metro" na scenie Dramatycznego grane jest po 2 razy dziennie.

Zdjęcia. Zrzuty ekranu/YouTube. Produkcja Studia Buffo  na zlecenie Programu 1 Telewizji Polskiej 1994.

"Do Metra zejdź, tam całkiem inne rządzą prawa"

W 1992 roku, po sukcesie musicalu, Wiktor Kubiak inwestuje 5 mln dolarów w przeniesienie spektaklu na Broadway. Po kilkumiesięcznych przygotowaniach zespół jedzie do Nowego Yorku. 16 kwietnia 1992 roku w Minskoff Theatre na Broadwayu odbywa się nowojorska premiera spektaklu, która kończy się owacją na stojąco. Zespół do końca miesiąca, przy pełnej widowni, zagra jeszcze 40 spektakli. Wyrok na "Metro" wyda recenzent New York Times'a Frank Rich. W jego ocenie przedstawienie jest kopią broadwayowskich musicali, spektaklem ze słabym aktorstwem i marną muzyką... W maju 1992 roku, zespół wraca do Warszawy. Wkrótce na deskach Dramatycznego odbywa się pięsetny pokaz musicalu. We wrześniu 1992 roku, twórcy "Metra", wynajmują opuszczoną scenę przy Konopnickiej i premierą "Do grającej szafy grosik wrzuć", powołują do życia Teatr Studio Buffo. W grudniu 1996 roku odbywa się 900 pokaz musicalu i jest to jednocześnie ostatni spektakl "Metra" na deskach teatru Dramatycznego. Dyrekcja sceny odmawia dalszej eksploatacji spektaklu w Dramatycznym. Swoją decyzję tłumaczą stratami jakie ponosi teatr w związku z graniem "Metra". Wystawianie musicalu w Dramatycznym miało też podobno zakłócać działalność teatru i uniemożliwiać przygotowywanie premier. Twórcy przedstawienia szukają ratunku u prezydenta miasta Marcina Święcickiego, który obiecuje pomoc. Prezydent zwraca się z prośbą do dyrektora Teatru Narodowego, aby ten pozwolił grać tam spektakl. Dyrektor odmawia. Protestują fani spektaklu, którzy występują z petycją przed radnymi Warszawy. Bez skutku.

"Poruszone wspomnienia przez wiatr"

Na pół roku wystawianie musicalu zostaje zawieszone. Janusz Józefowicz decyduje się grać spektakl w  nieprzystosowanym do tak wielkich produkcji, Teatrze Buffo. 4 czerwca 1997 roku na scenie przy Konopnickiej odbywa się pierwszy pokaz "Metra". Musical grany jest w zmniejszonej dekoracji. Gra 80 % zespołu. W październiku 1999 roku, odbywa się premiera rosyjskiej wersji "Metra", z wyłonionymi z castingów młodymi Rosjanami. Spektakl w Moskwie okazuje się olbrzymim sukcesem. Musical ogląda m.in. ówczesny prezydent Rosji, Borys Jelcyn, który wychodzi z przedstawienia zachwycony. W listopadzie 1999 roku, odbywa się 1000 pokaz "Metra", a w maju 2000 roku z tej okazji zorganizowany zostaje specjalny koncert, w którym biorą udział wszyscy dotychczasowi artyści występujący w spektaklu. Musical na scenie Dramatycznego, zagrany zostanie ponownie w 2011 roku, w 20 rocznicę premiery. W przedstawieniu wzięła udział premierowa obsada musicalu. Udziału w spektaklu odmówili m.in. Robert Janowski i Edyta Górniak. Specjalny pokaz musicalu ogląda z widowni, ze łzami w oczach, obecna obsada "Metra". 4 czerwca 2014 roku w Teatrze Buffo, po raz kolejny spotyka się pierwszy skład musicalu, aby zagrać charytatywny spektakl dla chorej koleżanki z zespołu, Alicji Borkowskiej. W rolę Jana wciela się Janusz Józefowicz, Ankę gra Katarzyna Groniec. I znowu poleją się łzy.

Do stycznia 2018 roku, musical "Metro", zagrano ponad 2100 razy. Żadne polskie przedstawienie nie osiągnęło takiego wyniku. Na spektakl grany nieprzerwanie od 27 lat wciąż trudno kupić bilety. Dzisiejsza obsada musicalu, stanowi trzon zespołu Teatru Studio Buffo. W obecnej obsadzie m.in.: Artur Chamski, Jerzy Grzechnik, Natalia Kujawa, Natalia Srokocz, Paweł Orłowski Dominika Gajduk czy Mariusz Czajka. W styczniu 2018 roku mija 27 lat od premiery musicalu. Spektaklu, który stał się legendą... "Metro", mają szansę oglądać także mieszkańcy innych miast. W najbliższym czasie musical będzie gościć w Łodzi, Krakowie i Katowicach. Dla wielu wykonawców "Metro" było początkiem artystycznej drogi. To w tym musicalu swoje pierwsze kroki na scenie stawiali m.in: Monika Ambroziak, Bogusław Linda, Katarzyna Skrzynecka, Doda, Michał Milowicz, Magdalena Wójcik, Dariusz Kordek, Ewelina Flinta, Katarzyna Groniec czy Marzena Rogalska.

Tekst nadesłany. Autor Maciej Łukomski