Jachimek: "Niemożliwe, żeby w naszym kraju ludzie o tak odmiennych poglądach tak dobrze się ze sobą dogadywali"

24 lutego przyszłego roku w ramach festiwalu Off-Północna premiera narodowo-lewackiej muzycznej komedii romantycznej “Prawy do lewego” w reżyserii Krzysztofa Wawrzyniaka. To opowieść o spotkaniu czworga młodych ludzi: feministki, narodowca, praktykującej psycholożki oraz uzależnionego od rodziców, lewicującego humanisty.

Scenografię przygotowuje Grzegorz Policiński. Za stylizację i dobór kostiumów odpowiada Mateusz Bilski (student III-go roku kierunku projektowania ubioru na ASP w Łodzi). Muzykę do spektaklu napisał Krzysztof Brzeziński, autorem tekstu jest Szymon Jachimek. Czy “Prawy do lewego” będzie rozliczeniem z polskimi stereotypami?

- Nie czuję się władny, żeby kogokolwiek z czegokolwiek rozliczać - mówi dla musicalove.info Szymon Jachimek. - Chciałem się raczej przyjrzeć odmiennym wizjom rzeczywistości, będącym w stanie nieustającego konfliktu. Dziś największym problemem - i to po obu stronach barykady - jest fakt, że kompletnie się nie zastanawiamy, jakie racje stoją po tamtej stronie. Przyjmujemy naszą prawdę za jedyną słuszną - “my jesteśmy dobrzy, tamci są źli”. I to jest problem nie do rozwiązania. Z taką postawą nigdy się nie dogadamy.

- Już dwadzieścia lat temu mogło się wydawać, że jesteśmy w apogeum wojny polsko-polskiej. Lecz właściwie z każdym rokiem ta walka staje się ostrzejsza. Pomyślałem, że warto to jakoś skomentować - mówi Jachimek.

W scenariuszu spektaklu pojawia się przypis “śmiech zawsze sprzyja trudnym rozmowom” (oraz autoironiczny komentarz, że autorem tego cytatu jest Paolo Coelho).

- Bardzo chciałbym żeby „Prawy do lewego” śmieszył widzów - komentuje Szymon Jachimek - Żeby był lekki. Żebyśmy porozmawiali o Polsce, ale z dystansem i uśmiechem. Jesteśmy drobinkami w ogarniętym szaleństwie kraju i świecie, zmieniającym się w niesamowitym tempie. Pisząc tekst chciałem wziąć oddech, “napić się wina” z widzem i pobyć z nim tak, jak przebywa się w gronie dobrych znajomych. Że nawet gdy pojawiają się trudne tematy, to i tak prędzej czy później ktoś rzuci żart, który nieco złagodzi napięcie.

W rolach głównych pojawią się - wyłonieni w castingu - Michał Jóźwik (w roli Piotra), Piotr Stawski (Dawid), Joanna Wiśniewska (Monika) i Oksana Terefenko (jako Carol).  Scenariusz “Prawy do lewego” chwilami przypomina słynny, amerykański sitcom “Przyjaciele”.

- Ten serial to fenomen, którego nikomu nie udało się powtórzyć. Wiele rzeczy jest w nim nierealnych: bohaterowie “Przyjaciół” mieszkają w wypasionym nowojorskim mieszkaniu, choć ich głównym zajęciem jest przebywanie w kawiarni. Rozmawiają ze sobą dialogami, które są zbyt skondensowane i zbyt śmieszne, by uwierzyć, że takie osoby gdzieś rzeczywiście istnieją. Lecz jednocześnie jest to świat, w którym chce się przebywać - mówi Szymon Jachimiek. - Podobne założenie mamy i przy naszym spektaklu. Bo to raczej niemożliwe, żeby w naszym kraju ludzie o tak odmiennych poglądach tak dobrze się ze sobą dogadywali. Żeby razem mieszkali, kłócili się o wizję Polski, ale i świetnie się ze sobą bawili. Pisząc “Prawy do lewego” chciałem na dwie godziny zawiesić tę niewiarę i powiedzieć: “a jednak można”. Z nadzieją, że ten klimat dobrego spotkania przeniesie się na widza.

Na scenie pojawią się również muzycy:  Krzysztof Brzeziński (klawisze), Michał Rybka (bas), Nikodem Wróbel (gitara) i Michał Gruszkowski (perkusja).

“Prawy do lewego” premiera 24 lutego 2018.