Pani Henryka zobaczy "Upiora" po raz... dziewięćdziesiąty pierwszy!

Już blisko połowę biletów sprzedano na przyszłoroczne spektakle "Upiora w operze" w reżyserii Wojciecha Kępczyńskiego.

7 kwietnia musical Andrew Lloyd Webbera w przekładzie Daniela Wyszogrodzkiego wraca na scenę Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku. Dla fanów "Upiora w operze" to szczególne wydarzenie. W 2018 roku świętować będą 10-lecie obecności spektaklu w Polsce. Premiera miała miejsce 15 marca 2008 roku w Teatrze Muzczynym ROMA Warszawie, gdzie przedstawienie w wersji non-replica zagrano w ciągu ponad dwóch lat aż 572 razy.

W maju 2013 "Upiór" rozgościł się w Operze Podlaskiej, gdzie zagrano go blisko 120 razy. Kolejne 40 przedstawień (w tym zaplanowane dla szkół) musicalu zaplanowano od kwietnia do czerwca 2018 roku.

- Na spektakle sprzedano już prawie 12 tysięcy biletów - informuje Joanna Dolecka z OiFP w Białymstoku

Tylko w pierwszej dobie sprzedaży rozeszło się 2 tysiące biletów. A to oznacza, że z całej puli przeznaczonej na przyszłoroczną wiosnę została już tylko połowa wolnych miejsc.

Jedna z fanek musicalu kupiła już bilety na kilka spektakli w Białymstoku.

- Widziałam "Upiora" 90 razy - mówi nam pani Henryka. - W Londynie, Warszawie i Białymstoku. Skąd miłość do musicalu? To zasługa przede wszystkim głosu Eric'a, którym w polskiej edycji jest dla mnie Damian Aleksander, a w angielskiej Gerard Butler. Libretto chyba znam na pamięć. Nie jestem jednak rekordzistką w ilości obejrzanych spektakli. Są osoby, które widziały musical po 200-300 razy tylko w teatrze Roma.

Na białostockiej scenie pojawią się m.in. Damian Aleksander, Tomasz Steciuk, Edyta Krzemień, Paulina Janczak, Kaja Mianowana i Rafał Supiński.

- To zabawne, że są ludzie, którzy urodzili się 10 lat temu i teraz mogą przyjść na spektakl. I tacy, którzy mieli wtedy 10 lat i nie widzieli spektaklu, i teraz też mogą to obejrzeć - mówi Edyta Krzemień, w musicalu w roli Christine Daae. - Zagramy dla dwóch nowych pokoleń, a my - obsada sprzed 10 lat - wciąż jesteśmy tacy sami.

Przypomnijmy. Edyta Krzemień rolą Christine zadebiutowała na scenie musicalowej. Więcej na ten temat w rozmowie, która już w przyszłym tygodniu na musicalove.info.

Poniżej film o... żyrandolu, który jest najważniejszą częścią "upiornej" scenografii.