"Postać czarownicy symbolizuje kobietę niezależną, pozbawioną kompleksów"

Trwają próby do musicalu “Czarownice z Eastwick”. O castingu, rolach i pracy nad spektaklem dla musicalove.info mówią Barbara Melzer, Olga Szomańska, Katarzyna Domalewska, Przemysław Glapiński i Maciej Pawlak.

"Czarownice z Eastwick" w Teatrze Syrena będą pierwszym przedstawieniem, a zarazem pierwszym musicalem zrealizowanym za kadencji nowego dyrektora.

- To dla nas ogromne wyzwanie, bo ma wyznaczać kierunek naszego przyszłego repertuaru - mówi Jacek Mikołajczyk, dyrektor Teatru, reżyser i tłumacz spektaklu. - Chciałbym, żeby w najbliższych latach na scenie Syreny pojawiło się jeszcze kilka światowych musicali. Zespół wykonawców został wyłoniony z castingu, w czasie którego przede wszystkim szukaliśmy magnetycznych osobowości - takich właśnie wymaga ten materiał. Cieszę się, że wśród wykonawców znalazła się zarówno grupa aktorów, z którymi miałem przyjemność pracować przy wcześniejszych moich realizacjach, jak i mocna reprezentacja artystów związanych od lat z Teatrem Syrena.

Do obsady trafiły też osoby, które dopiero zaczynają swoją przygodę z musicalową sceną.

-  Udział w “Czarownicach...” to dla mnie niesamowite wyróżnienie i wyzwanie - zapewnia Katarzyna Domalewska, która zagra Jennifer. - Obsadę tworzą świetni, znani aktorzy. Muszę sprostać zadaniu i pokazać, że zasługuję na pracę w takim zespole. Jednocześnie mam świetną okazję obserwować i uczyć się od wspaniałych aktorów.

Co ciekawe Domalewska, kilka dni po premierze musicalu otrzyma dyplom “Baduszkowej”. Na castingu do spektaklu pojawili się również bardzo doświadczeni aktorzy. Niektórzy przynieśli ze sobą przedmioty związane z odtwarzaną postacią

- Nigdy przed castingiem nie jestem do końca przekonana do danej roli - mówi Barbara Melzer, która zagra wiolonczelistkę Jane Smart. - Nikt nie lubi castingów. Ja przeciwnie, lubię sprawdzać czy dana rola jest dla mnie czy nie. Jeśli dodatkowo poza zaśpiewaniem piosenki jest możliwość zagrania scenki aktorskiej; to lubię wcielić się w tę postać. Dlatego na casting do “Czarownic z Eastwick” wzięłam ze sobą smyczek, żeby nie tylko zaśpiewać, ale coś tam jeszcze pokazać.

Swoją postać polubiła już Olga Szomańska, która zagra rzeźbiarkę Alexandrę Spofford.

- Zachwyca mnie jej siła. Jest wolną wyzwoloną kobietą która nie boi się mówić tego co myśli - tłumaczy Olga Szomańska. - Jesteśmy inne z Aleksandrą. Ja z pozoru silna, jestem bardzo empatyczna i zanim coś powiem długo się zastanawiam czy aby nie skrzywdzę tym kogoś. Aleksandra nie przejmuje się niczym. Wierzę, że dam Aleksandrze trochę „ogłady”. Za to ona da mi siłę do podejmowania szybkich decyzji. Aleksandra bez Sukie i Jane nie byłaby taka i to jest najpiękniejsze. We trzy uzupełniają się doskonale. Siła ich przyjaźni jest “czarodziejska”. To mnie łączy z Aleksandra na pewno. Ja i moje przyjaciółki też tworzymy taką więź.

Szomańska przyznaje, że wokalnie rola będzie dla niej wyzwaniem.

- Pierwszy raz nie ja sama. Śpiewając razem z Sukie i Jane musimy tworzyć całość. Spójność. Na to wyzwanie cieszę się najbardziej - dodaje aktorka.

Z nieco innym wyzwaniem zmierzy się Przemysław Glapiński grający Darryla van Horne. Polska publiczność zna tę postać z kreacji filmowej.

- Mam nadzieję, że nie będą widzowie doszukiwać się podobieństw do Jack’a Nicolsona - mówi aktor Teatru Syrena. - Teatr Muzyczny rządzi się innymi prawami, trzeba szukać innych środków wyrazu niż te, które można stosować w filmie. Proszę spodziewać się, że postać Darryla będzie wykreowana inaczej.

Musical “Czarownice z Eastwick” to nie tylko niezwykle dobrze dobrana obsada.

- Z większością realizatorów pracowałem już w różnych teatrach - zauważa Maciej Pawlak, który zagra Michaela. - Jacek Mikołajczyk reżyserował "Rodzinę Addamsów", mówiłem też wielokrotnie tłumaczonymi przez niego tekstami. W dwóch spektaklach miałem przyjemność grać w przestrzeni stworzonej przez genialnego Grzegorza Policińskiego. Bardzo miło pracowało mi się już także z Iloną Binarsch (kostiumy) i Tomaszem Filipczakiem (kierownictwo muzyczne) w Gliwickim Teatrze Muzycznym i Teatrze Rampa. Nowością jest dla mnie spotkanie z Jarosławem Stańkiem. Co prawda jego choreografia do "Footloose" w GTM była pierwszą, jaką wykonywałem w profesjonalnym teatrze 10 lat temu, ale dopiero przy tej produkcji spotykamy się na próbach. Tego nie mogę się doczekać - podkreśla Pawlak.

- "Czarownice..." mają być produkcją musicalową z prawdziwego zdarzenia, w której fantastyczny, bardzo wdzięczny materiał będziemy prezentowali z możliwie wielkim na naszej scenie rozmachem - wyjaśnia reżyser Jacek Mikołajczyk. - To spektakl przede wszystkim o kobietach i kobiecości. Nie przypadkiem postać czarownicy znalazła się w XX wieku na sztandarach feminizmu: symbolizuje kobietę niezależną, pozbawioną kompleksów, świadomą własnego ciała i własnej siły, wolną i wyzwoloną. O takich kobietach są "Czarownice z Eastwick" i o takich będzie również nasz spektakl.

Premiera 3 marca. Bilety są już w sprzedaży. Do wakacji spektakl na deskach Syreny pojawi się 34 razy.


Zdjęcie Piotr Rybałtowski/Teatr Syrena


czejpg