Studenci z Łodzi zaśpiewali, zatańczyli, zachwycili

Studenci specjalności musical Akademii Muzycznej w Łodzi podsumowali rok nauki, przygotowując koncert "Buenos Aires - Poenari", w którym zabrali publiczność do musicalowego świat "Evity" i "Tańca Wampirów". Muzyczna podróż zachwyciła głosami, dynamicznymi choreografiami i przemyślanymi aranżacjami.

Zdaję sobie sprawę, że przed młodymi ludźmi, zanim staną na profesjonalnej scenie teatru muzycznego, jeszcze sporo pracy. Zawód artysty musicalowego jest niezwykle wymagający, to przecież nie tylko śpiew, ale i taniec oraz gra aktorska. Z tych elementów musi zbudować swoją postać. Z drugiej strony to niezwykle satysfakcjonująca praca, dająca mnóstwo radości, którą również udało się zauważyć się podczas premierowego pokazu "Buenos Aires - Poenari" w Sali Koncertowej łódzkiej Akademii Muzycznej. Kierunek musical i choreografia uczelnia wprowadziła 4 lata temu.

Spektakl w reżyserii Eweliny Pietrowiak to wybór utworów z musicali Andrew Lloyd Webbera i Jima Steinmana. Mam ogromny sentyment do "Tańca Wampirów" (granego w Teatrze Muzycznym ROMA w latach 2005/2006), dlatego doceniam wybór tego niełatwego repertuaru do studenckiego koncertu.

Na scenie pojawili się studenci wszystkich, czterech roczników specjalności musical. Proszę mi wybaczyć, ale nie mogę powstrzymać się przed wyróżnieniem kilku osób. I choć nie mam szklanej kuli, to sceniczną przyszłość widzę przed Magdaleną Lazar (III rok studiów), która zaprezentowała się w roli kochanki Perona ("No i teraz co...?") oraz Sary (z musicalu "Taniec Wampirów"). Wokaliza z "Zaproszenia na bal" oraz mocne brzmienie głosu w "Czerwonych trzewikach" to z pewnością namiastka umiejętności Lazar. Wzruszył mnie również jej duet z Maciejem Dzięgielewskim (I rok) w "Tam jest swoboda". Także ten student okazał się niespodzianką koncertu. Po czysto zaśpiewanych songach Che z musicalu "Evita" ("Płynie szmal", "Gwiazdo wśród gwiazd") mam nadzieję zobaczyć kiedyś Dzięgielewskiego na scenie teatru muzycznego.

W części poświęconej dziełu Andrew Lloyd Webbera wystąpiły aż trzy, rewelacyjne Evity - Aleksandra Baj ("Buenos Aires", "Wciąż kochaj mnie"), Julia Słojewska ("Nie trzeba łez Argentyno", "Gwiazdo wśród gwiazd") oraz Joanna Strach ("Koncert Charytatywny", "Szukałeś mnie"). Nie zabrakło też "lady in red" - Ewy Cieślak, która zabrała wspólnie z Tomaszem Wojtanem "Na orbitę serc". Zwrócił uwagę Kacper Janaszek wcielając się w postać Perona oraz... Profesora Abroniusa, dowcipnie śpiewając "Prawdę" z "Tańca Wampirów". Zrozumiałe, że nie każdy może zaśpiewać pierwszoplanową rolę, stąd jako słuchacz mam pewien niedosyt. Chętnie więcej posłuchałbym Marty Kosiorek, Martyny Henke, Dominika Kuśmierczyka czy Karola Smulskiego.

Studenci łódzkiej Akademii, mimo - jak się domyślam - niewielkiej ilości czasu na próby, zaoferowali widzom efektowne choreografie. Układy przygotowane przez Zuzannę Dinter-Markowską zachwycały w otwierającym koncert "Buenos Aires" z "Evity" czy "Czosnku" z "Wampirów". Z ogromną przyjemnością oglądało się choreografie do "Płynie szmal" oraz finałowej "Wieczności". Widzowie z pewnością docenili także dbałość o szczegóły: scenografię, kostiumy i rekwizyty - drobiazgi, które doskonale przenosiły w realia prezentowanych musicali.

Bohaterem drugiego planu koncertu niewątpliwie był zespół instrumentalny (Krzysztof Jaszczak, Marta Sobczak, Jacek, Delong, Piotr Tutka, Michał Mościcki, Błażej Kozłowski). Aranżacje Marcina Fidosa - mimo ograniczonego instrumentarium - brzmiały niesamowicie. Zwłaszcza, że oryginalne partytury prezentowanych tu musicali przygotowane są na co najmniej kilkunastoosobowe zespoły. Fantastyczne zabrzmiały "Nie trzeba łez Argentyno", "Płynie kasa", "Ale tu jasno", "Czerwone trzewiki". Co ciekawe zadbano również o mały szczegół: każdą z części koncertu rozpoczynały uwertury, wprowadzające słuchaczy w musical, którego fragmenty za chwilę mieli usłyszeć.

A że apetyty rośnie w miarę jedzenia, to z nieukrywaną niecierpliwością, oczekuję kolejnego koncertu / spektaklu łódzkich studentów.

maciejgogolkiewicz@musicalove.info Fot. Akademia Muzyczna w Łodzi / Dariusz Kulesza

buenos1-dk-6470jpg

buenos1-dk-6146jpg

buenos1-dk-5928jpg

buenos1-dk-6215jpg

buenos1-dk-5841jpg

buenos1-dk-6788jpg