Totoszko o "Once": "Na widzów przenoszą się emocje"

Jeden z najbardziej oczekiwanych w Polsce tytułów musicalowych, od 12 maja gościć będzie na Novej Scenie Teatru Muzycznego ROMA.

„Once” to amerykański musical z roku 2011 stworzony na podstawie filmu Johna Carneya z roku 2007 pod tym samym tytułem. Przedstawienie odniosło ogromny sukces zarówno w USA jak i w innych krajach – zostało nagrodzone m.in. ośmioma najbardziej prestiżowymi amerykańskimi nagrodami teatralnymi Tony (w tym za najlepszy musical i najlepsze libretto), a także nagrodą Grammy za najlepszą płytę musicalową. Napisana do filmu piosenka „Falling Slowly” (w polskim przekładzie „Krok za krokiem”) otrzymała w roku 2008 Oscara w kategorii Najlepsza Piosenka Oryginalna (Best Original Song).

- "Once" jest kolejnym moim marzeniem, które się spełnia - mówi w rozmowie z musicalove.info, dyrektor Teatru ROMA oraz reżyser spektaklu, Wojciech Kępczyński. - W tym musicalu najważniejszym przekazem jest: Jeżeli masz marzenie, to jej realizuj, nie wycofuj się, idź do przodu, walcz. Największym wyzwaniem produkcji było zebranie aktorów i muzyków. Występujący w "Once" aktorzy mają doświadczenie muzyczne, a muzycy... mają doświadczenie aktorskie. W realizacji tego ostatniego pomogła nam aktorka Teatru Narodowego Ewa Konstancja Bułhak, która w trzy miesiące próbowała naszych muzyków przeprowadzić przez czteroletni kurs szkoły teatralnej. Stworzyliśmy najlepszy team, jaki udało się zebrać nam do tego przedstawienia.

Miejscem akcji przedstawienia jest Dublin, a główną osią fabularną – relacja, która rodzi się pomiędzy Dziewczyną (Marta Masza Wągrocka, Monika Rygasiewicz), imigrantką z Europy Wschodniej i Facetem (Mariusz Totoszko, Adam Krylik), utalentowanym muzycznie Irlandczykiem. Siłą spektaklu jest niezwykle wciągająca, momentami wręcz hipnotyzująca muzyka i mądre teksty piosenek uzupełnione dowcipnymi, ale zarazem refleksyjnymi dialogami, które momentami doprawione są nutą goryczy i rozczarowania.

- To jest historia, która może przydarzyć się każdemu. To historia o tym jak serce walczy z rozumem. I bardzo ciekawe jest co na koniec wygrywa - zauważa Monika Rygasiewicz. - To jest mój debiut na scenie. Marzyłam jednak o udziale w "Once", bo postać Dziewczyny ta jest mi bardzo bliska. Również gram na pianinie, tworzę muzykę. Dlatego staram się temu spektaklowi dać wiele od siebie.

- Żeby w postaci głównego bohatera była prawda, muszę sięgnąć gdzieś głęboko w siebie - mówi dla musicalove.info Mariusz Totoszko. - Były takie koleje w moim życiu... Wzloty i upadki. Jak dobrze poszukam, to te emocje przekazuję Facetowi, który dzięki temu jest autentyczny. Nie muszę grać, tylko jestem sobą. Pracujemy na małej kameralnej scenie, jesteśmy blisko ludzi i to powoduje, że na widzów przenoszą się emocje.

Również dla Adama Krylika rola w musicalu "Once" jest wejściem na całkiem nową drogę.

- Nie chodzę na castingi, nigdzie nie występuję. Robię zupełnie inne rzeczy - przyznaje w rozmowie z musicalove.info grający Faceta Krylik. - Jestem wokalistą, mnóstwo nagrywam, ale moja praca przeniosła się głównie do studia. Gdy zadzwoniono do mnie z zaproszeniem na casting, gdy usłyszałem tytuł nie wahałem się nawet chwili.

- Niektórym nie podoba się moje spostrzeżenie, ale dla mnie "Once" to piękne, wrażliwe, poetyckie przejście, swego rodzaju dojrzewanie od emocji do decyzji, do wyboru - dodaje Krylik - To się wpisuje w mój system wartości. Dlatego też ta historia tak mnie porusza. Ona nie jest cukierkowa. Nie jest o tym, że oni się spotkali, serduszko zabiło i są razem szczęśliwi. W "Once" aż tak prosto nie jest. Tak jak w życiu.

Na scenie wystąpią również: Marta Zalewska, Malwina Misiak, Kamila Szalińska-Bałwas, Oliwia Kędziora, Wojciech Czerwiński, Bartosz Szpak, Artur Gierczak, Marcin Murawski, Pola Giejbatow, Maria Janiszewska, Marta Perzyna, Julia Podgórska.

Autorem przekładu jest Michał Wojnarowski, choreografie stworzyła Agnieszka Barańska, a Anna Waś kostiumy.

- Jest to opowieść z narracją charakterystyczną dla „filmów drogi”, zatem zamknięcie jej w przestrzeni teatralnej i do tego kameralnej, to nie lada wyzwanie - przyznaje Mariusz Napierała, twórca scenografii. - Bardzo zależy mi na tym, aby scenografia do spektaklu była zarazem autentyczna, ale i symboliczna. Musi ona odzwierciedlać w obrazach
wiele miejsc akcji, posługiwać się metaforą i przenośnią poetycką. W „Once” ważni są bohaterowie tej opowieści,ich wewnętrzne przeżycia, dylematy i zaskoczenia rzeczywistością.

Na maj i czerwiec zaplanowano 18 spektakli musicalu "Once". Kolejne jesienią.