„Wikingowie. Musical Nieletni” ponownie na scenie w Gdańsku

„Wikingowie. Musical Nieletni” to magiczny spektakl o przyjaźni, dojrzałości i poszukiwaniu szczęścia, za którym często gonimy na drugi koniec świata. O wartościach, które są niezmienne od tysięcy lat, w każdym zakątku Ziemi.

20 i 21 kwietnia Teatr Komedii Valldal zaprasza w niesamowitą podróż. Na Scenie Teatralnej NOT przy Rajskiej w Gdańsku kolejna szansa by obejrzeć „Wikingowie. Musical Nieletni”. W surowy, ale fascynujący nordycki świat zabiera widzów ponad 30 barwnych postaci - tych z krwi i kości, jak i tych z ognia i lodu. Skandynawskie pieśni, rejsy łodziami i walka z potężnym wrogiem, od którego groźniejsze są tylko własne słabości. To mistyczna podróż dla każdego, niezależnie od wieku!

O czym jest musical? Daleka Północ. Niewielka wioska wikingów zamieszkana przez same... dzieci. Ich rodzice wiele lat temu wypłynęli w poszukiwaniu szczęścia i dobrobytu. Nieletni mieszkańcy doskonale sami sobie radzą, jednak pewnego dnia dochodzi do dramatu. Nie mogąc dłużej czekać na powrót dorosłych, organizują pełną niebezpieczeństw wyprawę poszukiwawczą. To, co odkryją na końcu drogi, przerośnie jednak ich najśmielsze oczekiwania.

- Spektakl Tomasza Valldal-Czarneckiego to przytyk pod adresem rodziców, którzy pracują przez całe dnie, nie mając po powrocie do domu dostatecznie dużo czasu i sił, by zajmować się swoimi pociechami - pisze Łukasz Rudziński na trojmiasto.pl. - Jest to także aluzja do sytuacji części dzieci, wyczekujących na powrót któregoś z rodziców z zarobkowej emigracji. (...) Scenariusz Szymona Jachimka uderza w dużo poważniejsze niż dotąd tony i chociaż znajdują się w nim wątki humorystyczne, cała produkcja ciąży ku poważnemu, momentami wzruszającemu obrazowi dziecięcego osamotnienia.

BILETY na „Wikingowie. Musical Nieletni” znajdziesz TUTAJ

wikingow3jpg

Autorką scenografii i kostiumów jest Monika IKA Wójcik. Choreografie dla młodych artystów przygotowała Vilde Valldal-Johannessen. Recenzenci zwracają uwagę na warstwę muzyczną spektaklu.

- Artur Guza przygotował wyjątkowo przestrzenne kompozycje, śpiewne i niemal romantyczne - pisze Katarzyna Wysocka z Gazety Świętojańskiej. - Umiejętnie dobrał instrumentację i rytmy, osiągając przy wielu piosenkach efekt musicalowych hitów. Pobrzmiewają w jego utworach różne gatunki i "nawiązania", jednak wszystko współgra wyśmienicie. Muzyka wydobywa walory opowieści, w tym liryczności, w wielu momentach decyduje o dramaturgii i dynamice.

- Pozycja obowiązkowa do obejrzenia - zachęca Gosia Pietrzak na blogu ma-gdynia-a-moi. - Dla dzieci. Rodziców. I wszystkich, którzy doceniają dobrą muzykę i porządnie zrobione musicale.
Posłuchaj piosenki z musicalu